|
|
dzo stara pies?b ktora spiewal jeszcze wowczasb kiedy byl malymolchlopcem. Od czasu do czasu wszyscy wtorowali mu. Za kazdym razemb kiedy zabrzmialy icholglosyb starzec ozywial sieb a jego glos stawal sie silniejszy; gdy zas milklyb jego sily slably.olDuch nie bawil tu dlugo. Poleciwszy Scrooge’owib by trzymal sie silniej jego opo?czyb unioslolgo w powietrze.olJak myslicie – dokad go uniosl? Przeciez nie na morze.olA wlasnie na morzeeolKu wielkiemu przerazeniub Scrooge ujrzal znikajaca za soba ziemieb a w dole uslyszal gluchyolpomruk pieniacych sie fa |